mPLAN - kredyt hipoteczny


kredyt mieszkaniowy mbanku

Cele kredytu

  • Budowa domu
  • Zakup działki budowlanej
  • Zakup działki gruntu z potencjałem budowlanym
  • Dom lub mieszkanie z inwestorem zastępczym (deweloperem)
  • Kupno domu lub mieszkania
  • Kupno domu lub mieszkania spółdzielczego
  • Przekształcenie spółdzielczego lokatorskiego prawa do lokalu mieszkalnego w prawo odrębnej własności lokalu
  • Remont domu lub mieszkania
  • Zakup lub remont kamienicy
  • Zakup, remont, modernizacja lokalu użytkowego celem wynajmu lub dzierżawy
  • Siedliska do 60% wartości
  • Pożyczka hipoteczna mbanku - środki na dowolny cel

Waluta kredytu

mBank udziela kredytu hipotecznego w następujących walutach: PLN.

Okres kredytowania

Maksymalny okres kredytowania wynosi:
  • 35 lat dla kredytów hipotecznych w PLN

Wysokość kredytu

Maksymalna wysokość kredytu hipotecznego w mBanku wynosi:
  • 90% wartości zabezpieczenia hipotecznego dla kredytów w PLN

Oprocentowanie kredytu

Stopa referencyjna kredytów w mbanku dla poszczególnych walut:

  • PLN: WIBOR 3M

Spłata kredytu

  • Wakacje kredytowe: możliwość zawieszenia na 6 miesięcy spłaty raty kapitałowej
  • Raty: możliwość spłaty możliwa w ratach równych lub malejących

Zdolność kredytowa

Akceptowane źródła dochodów przez mBank:

  • Umowa o pracę: średnia za ostatnie 3 miesiące w przypadku umowy na czas nieokreślony; na czas określony za ostatnie 3 miesiące + wymagany okres trwania umowy minimum 6 miesięcy wprzód;
  • Umowa zlecenia/o dzieło: średnia za ostatnie 6 miesięcy
  • Działalność gospodarcza: średnia za ostatnie 12 miesięcy ( wymagane prowadzenie działalności gospodarczej min. 24 miesięcy)
  • Dochód z zagranicy: tak (umowa o pracę)
  • Kredyt dla zawodów zaufania publicznego: nie

Zalety i wady oferty

Zalety:

  • możliwość uzyskania kredytu do 100% wartości nieruchomości
  • możliwość dokonania wcześniejszej spłaty kredytu, bez jakichkolwiek dodatkowych prowizji i opłat
  • brak prowizji za przewalutowanie
  • mniej formalności (uproszczone procedury) dla osób uzyskujących dochody za granicą
  • środki na wykończenie rozliczane tylko na podstawie zdjęć i wpisów do dziennika budowy (bez faktur)
  • mechanizm bilansowania - każda kwota wpłacona przez kredytobiorcę na konto bilansujące automatycznie obniża kwotę kapitału, od którego naliczane są odsetki kredytu

Wady:

  • obowiązkowe ubezpieczenie na życie



mPLAN - kredyt hipoteczny - mBank - Koniecznie oceń ten KREDYT:

Wasza Ocena Kredytu:
3 na 5
2 głosów
1 2 3 4 5

Pytania i Opinie:

klient 16.09.2014. 22:07

Czekamy juz ponad 2 miesiące na decyzje..odradzam stanowczo odradzam!!
wrogowi bym nie zyczył takiej "przygody"

me 15.01.2014. 14:11

Mam ten sam problem właśnie, ale w tej promocji nie jest napisane, że pieniądze, które mają wpływać na konto mają bezpośrednio pochodzić od pracodawcy tylko, że ma to być "zasilenie kwotą wynagrodzenia".
Takie zachowanie ze strony banku jest dla mnie skandaliczne. W ogóle nie dba on o klienta. Zamiast przysłać pismo z przypomnieniem lub upomnieniem od razu najlepiej wymierzyć karę.

ww 12.01.2013. 13:46

Wziełam kredyt hipo w MPlanie. warunkiem obniżenia marzy było opłacenie ubezp i wpłaywy na konto. Wyjechałam za granice i nie wpłacałam wynagr na konto i od razu podniesli mi marze do 3,2%!!!!!!!!!!!!! Masakra jakas to jest wyzysk. czy ktoś próbował z nimi jakos negocjowac?Moze komus poszli na ręke?

Katarzyna 05.09.2012. 17:54

Mbank dokładnie dwa miesiące temu zagubił w niewyjaśnionych okolicznościach nasz wniosek o Kredyt:( po 30 dniowym terminie rozpatrzenia reklamacji, kolejnej rozmowie z Panią z Infolini przychodzi mail z informacją o przedłużeniu reklamacji do kolejnych 30 dni- KPINA. Mbank robi sobie z nas kpiny- kompletnie nie szanuje klienta. Zdecydowanie nie polecam- daleko mu do innych Banków.

KK 07.06.2012. 22:42

Ja też mam problem z mBankiem. decyzja kredytowa czas oczekiwania pełny miesiąc - decyzja pozytywna ale przez kolejny miesiąc dostarcza się kolejne dokumenty i oświadczenia, które nie były potrzebne przez miesiąc zanim wyszła pozytywna decyzja, następny miesiąc czas oczekiwania na przelanie pieniędzy - niestety mieszkanie przepadło gdyż czas oczekiwania na sfinalizowanie podpisania umowy od pozytywnej decyzji rozpatrzenia wniosku trwało ponad 2 miesiące

ODRADZAM

KG 24.04.2012. 14:52

Zdecydowanie nie polecam mBanku w kwestiach kredytowych, a zwłaszcza w kwestii kredytu hipotecznego. Co prawda doradca z jakim miałam przyjmenośc był bardzo zaanagzowany i kompetetny i do czasu podpisania umowy było wszystko ok. Ale jak tylko obsługa kredytu przeszła do dwóch Pań z Oddziału i do całej chmary umysłowo upośledzonych w departamencie uruchomień to nastapił obrót o 180 stopni. A to Bank zgubił wniosek o zmiany do umowy, a to wypłacili transze kredytu w niewłaściwym terminie, a to pobrali niesłusznie odsteki karne, a to zle pobrali odsetki (za wysoka kwota). Juz kilka albo kilkanascie reklamacji skaładałam - wszytkie rozpatrzyli i to co zle zrobili to poprawili ale bez żądanych rekompensat. nic nie dały takze rozmowy z Dyrektorem Oddziału - ale co sie dziwić skoro dyrektor jest zupełnie zbędnym ogniwem w strukturze Banku bo skoro jak twierdzi nic nie może zrobic poza przyjęciem kolejnej reklamacji. Zreszta pracownicy oddziału Banku odpowiedzilni za obsługe kredytów sa nie lepsi od Pana dyrektora - zapeniaja że zorientują sie jak dana sprawa wygląda i odzwonią i... oczywiscie tego nie robią, ani nie dowiaduja sie jak status sprawy wygląda (bo gdy sie do nich dzwoni dzień później to słyszy sie to samo co dzień wczesniej) ani nie oddzwaniają.
Tak więc generalnie katastrofa na całej linii- niekompetencja i olewanie klienta w Oddziałe Banku jak i w centrali (dep. uruchomień). dobrze radze trzymac sie z daleka od tego Banku.

ppp 24.10.2011. 16:19

Hmmm....

Wlasnie staram sie o kredyt w mBanku i musze powiedziec, ze o niekompetencji doradcy nie ma mowy!!!! Wszystko jak sie nalezy-konkretnie,rzeczowo i na czas z tym, ze na decyzje czekam prawie miesiac...ale to nie od doradcy zalezy.Zobaczymy co bedzie dalej...napisze jak otrzymam decyzje

pozdrawiam

cyberk 15.07.2011. 15:36

co wy tu piszecie w ogóle, chyba sami pracownicy mbanku chwalą ten bank.
formalności, ? żaden bank a składałem wnioski do 4 banków nie obchodził się ze mną tak jak mbank, musiałem ciągle coś donosić czekałem najdłużej u nich na decyzję ale czekałem bo oferta wydawała mi się dobra dzięki ich promocji. niestety rozczarowanie. Już po roku żałuje. mogłem wziąść w innym banku na bardzo podobnych warunkach bez żadnych dodatkowych warunków banku. Ale Polak mądry po szkodzie.

Ciągle do mnie dzwonią że nie spełniam warunków promocji i że podniosą oprocentowanie o kilka %, dzwonią nawet jak spełniam bo nie sprawdzają, nie czytają przelewów. Przykra sprawa, spokojny kredyt zamienia się w koszmar. A bank wychodzi z założenia "przecież Pan się zobowiązał". Podpisałeś? Cierp, oskubiemy cię całkiem bo mamy do tego prawo. Spłacam dokładnie punktualnie z konta, spełniam wszystkie warunki a mimo to ciągle stresują telefonami i wiadomościami o podwyżce.
Podnoszenie Euribor - stałe, nic nie spada tylko ciągle rośnie i to nie mało rata w ciągu roku skoczyła mi o prawie 10%, płać karta debetową co miesiąc prawie 700zł bo walniemy ci oprocentowanie do góry. Jak pozbędę się tego kredytu to kończę z mBankiem. A jak dostane zawał przez nich i zdechnę to kredyt jest ubezpieczony. Ciekawe czy aby na pewno wtedy nie będzie kolejnego problemu dla mojej rodziny. Pozdrawiam wszystkich biednych, naciągniętych klientów mBanku

jan 29.01.2011. 10:22

Nasza historia załatwiania pożyczki hipotecznej w ramach mPlan.
Małżeństwo dwojga pracujących ludzi, średni dochód miesięczny 8000 zł, wykształcenie wyższe.
Są właścicielami mieszkania, które już sprzedają za 200 000 zł. Dwójka dzieci.
Klienci mBanku od 8 lat.
Chcą kupić upatrzony dom za kwotę 420 000.
PKO, KredytBank, WBK - gotowi do podpisania umowy po ostatecznej analizie i wizycie swoich rzeczoznawców (za swoją kasę). Proponowane kredyty zarówno w złotówkach jak i w euro.
Klienci jednak składają wniosek w swoim banku - lojalnie, tym bardziej, że oferta mPlanu wydaje się być atrakcyjniejsza: bez prowizji, kredyt waloryzowany (otrzymają deklarowaną kwotę w euro), bez prowizji za wcześniejszą spłatę, nawet zwrot ubezpieczenia niskiego wkładu przy wpłacie 30% (ze sprzedaży mieszkania).Proponowana marża 2%. Warunki jak by się wydawało przebijające inne oferty.
Zatem klienci wybierają mBank - poza tym profesjonalizm, szybka obsługa konta internetowego itd. Jedyny minus to wykonanie operatu na własny koszt.
I zaczęło się.
Pani z mBanku przysłała listę rzeczoznawców honorowanych przez mBank. Wybór padł na Panią z pobliskiej ulicy (trochę taniej wyszło bo bez dojazdu). Umówiona wizyta w wymarzonym domu Pani rzeczoznawcy przebiegła sprawnie - pobrała dokumentację, coś pomoierzyła i pooglądała a następnie zrobiła kilka zdjęć. Za tydzień operat gotowy. Wartość domu określona na 487 000zł.
Nareszcie!
17 grudnia 2010 r. wyjazd z przygotowaną dokumentacją do Katowic do sympatycznej Pani, ubranej w ładny skromny strój z okrągłym kołnierzykiem - aż rozkosz popatrzeć i posłuchać.
Pisanie wniosku jak wszędzie indziej, dokładnie, mnóstwo podpisów ale po godzinie jest wszystko OK. Obiecany termin otrzymania informacji -końcówka grudnia 2010 roku.
Czekamy!
Resztę korespondencji prowadzimy drogą meilową:
-przychodzi obiecany termin informacji - dosłać zaświadczenie o podatku, i ankieta o świadomości istnienia ubezpieczenia (coś w tym stylu) spełniono - czekamy tydzień
--przychodzi obiecany termin informacji - dosłać zaświadczenie o dostępie do drogi publicznej (każdy budynek otrzymujący pozwolenie na budowę a później odbiór musi mieć, ale to mało), spełniono-czekamy
--przychodzi obiecany termin informacji- dosłać skany ankiet, że się ma świadomość wejścia w życie rekomendacji, wysłano - czekamy
--przychodziobiecany termin - nie zgadzają się m2 w powierzchni użytkowej. Zaczyna się 2 tygodnie koszmaru pomiędzy rzeczoznawcą bankiem, biurem nieruchomości i sprzedającymi oraz klientami. Rozbieżności w nazewnictwie, interpretacji itd. Bank swoje, rzeczoznawca swoje, nikt nie ustąpi.
Już po 15 stycznia, zbliża się termin upływu ważności umowy przedwstępnej.
Męska decyzja - dziękujemy mBankowi, idziemy do PKO. Tam operat na ich koszt, nikt nie rozważał dojazdów do drogi, interpretacji powierzchni ani innych ceregieli.
Mbank nie popuszcza - miła Pani dzwoni, jednak klienci są wspaniali zatem mBank na swój koszt przyśle nowego rzeczoznawcę (wydawałoby się że swojego). Okazuje się, że ten robi dla mBanku po raz pierwszy. Znowu pomierzył, spisał i jest OK.
-czekamy!
-Po tygodniu proszą o skany zrzutów pięter, jak się okazało rzeczoznawca nie zrobił, tego nigdy nie praktykował, -spełniono.
-Czekamy, kolejny tydzień i obietnice z dnia na dzień że jutro umowa do podpisania
-kolejny tydzień, przychodzi informacja że zaświadczenie z jednego z zakładów pracy jest nieważne, gdyż pojawiła się pożyczka (z zakładowego funduszu) - rata 145 miesięcznie ( wcześniej jednak stwierdzono, że sztab kredytowy nie ma wglądu do konta), już po kilku dniach wiedzieli, spełniono ostatni warunek bo był on postawiony przez klientów, jeśli to zaświadczenie nie będzie ostatnim warunkiem dla banku - definitywnie rezygnujemy!
-informacja, że w Łodzi zaakceptowano wszystkie dokumenty i analiza: finansowa, prawna oraz techniczna jest pozytywna, cieszymy się i czekamy na podpisanie oczekiwanej umowy, zbliża się koniec stycznia
-informacja w środę "na piątek musi być notariusz, bo mBank musi mieć w tym jeszcze dniu akt notarialny zatem umowa z bankiem we czwartek. Sprzedający z jęzorem na wierzchu do biura meldunkowego, bo przecież muszą się wymeldować przed wizytą u notariusza, a kiedy podpisać umowę?, kiedy dostarczyć do notariusza i do biura nieruchomości?
-Dało się pozałatwiać wszystko i umówić notariusza na piątek o godzinie 8,00
-czwartek rano czekamy na telefon "proszę przyjechać podpisać umowę", opiekunka do dzieci zamówiona, do południa - nic, w południe sms umowa się generuje będzie o 15-16, popołudnie sms "interweniujemy ale się jeszcze nie wygenerowała", 18,00 mBank nie odbiera telefonów, odpowiada smsami - proszę spróbować dowiedzieć się na mLinii, my ze swej strony nic nie możemy zrobić
-I tu zaczyna się przygoda z mLinią: kilkakrotna próba łączenia (połączenie 1 zł), bo konsultanci przełączają od Annasza do Kajfasza, za każdym razem podaj login, hasło a nawet w jednym przypadku wszystkie swoje dane. Kontakt z 7 osobami przez 20 minut i nikt nie ma zielonego pojęcia o sprawie. Ostatecznie jakaś Pani stwierdziła, że mLinia nie jest od kredytów hipotecznych, a ich kompetencje są mniejsze od tych z Katowic (we wzorze umowy do podpisania jest punkt, który mówi, że wszelkie problemy można załatwiać dzwoniąc na mLinię). Stracony czas!
-19,00 sms z treścią "Panie Janie pomimo staran jak pan widzi nie udalo sie wygenerowac dzisiaj umowy zapraszam jutro na 9.30 do cf otrzymalam zobowiazanie ze do tej godz bedzie"
-odpowiedź klienta" Niestety zaufanie już jest nie do odrobienia! Żegnamy Państwa na zawsze!"
-mBank nie popuszcza: sms: "Panie Janie prosze sie nie denerwowac jutro o 9.30 dyrektor osobiscie chce z panstwem sie spotkac i podpisac umowe a sadze ze warto do rana poczekac gdyz maja panstwo bardzo atrakcyjne warunki cenowe a dodatkowo moze uda sie z naszej strony umowic notariusza na jutro popoludniu rowniez w nizszej cenie"
-bez odpowiedzi klienta
-następnego dnia żona Jana (klientka) otrzymuje sms: "Pani Katarzyno, proszę nie rezygnować......."
- bez odpowiedzi!

Tego samego dnia klienci przedłużyli umowę przedwstępną, przeprosili notarisza, sprzedających i biuro nieruchomości za prawie dwumiesięczny koszmar i poniesione koszta.

Uwaga nie bierzcie kredytu w mBanku z 3 powodów:
1) Kłamią - chociażby mówiąc że obniżają marżę przy wzroście stopy procentowej (też mi to obiecała Pani z mBanku na początku rozmowy) dowodem są "nabici przez mBank"
2) Nie ma możliwości kontaktu, wiązanie się na kilkadziesiąt lat z bezdusznym systemem gdzie nikt nie bierze pełnej odpowiedzialności za słowa i czyny jest zakładaniem sobie sznura na szyję. Kontakt z mLinią jest koszmarem, zdecydowanie polecam wizytę w placówce w tak poważnych sprawach jak kredyt hipoteczny
3)Totalnie nie szanują klienta, nonszalancja analityka "bosa" w Łodzi sięga szczytu bezczelności, klient jest dla nich tyle co śmieć, chłopiec na posyłki, a umowa jest tak sformułowana, że w każdej chwili mogą klienta prześwietlić, psychicznie wykończyć i ostatecznie sprzedać. Tego się można spodziewać po wirtualnych umysłach wyzbytych ludzkich uczuć.
Proszę wybaczyć stylistykę i błędy, nie wystarczyło czasu ani chęci na korektę.
Jan i Katarzyna - psychicznie wykończeni przez mBank

Pietrina 13.01.2011. 22:19

Również interesują mnie wakacje kredytowe. Czy mBank pozwala na jakiekolwiek zawieszenie rat, przynajmniej kapitałowej tak jak jest powyżej napisane??
Brałem kredyt w 2006 roku.

Pozdrawiam

Dorota 11.06.2010. 11:42

Czekam juz 6 tydzień na decyzje. Papierki wszystkie są w porządku!!! P{an mi odpowiada poprostu - brak decyzji. Na szczęście nie wpłaciłam zaliczki na zakup mieszkania bo mogłabym teraz żałować.

mona 07.01.2010. 13:32

chciałam zapytać czy mozna zawiesić kredyt?czy jest osoba ktora próbowala?

jojomstop 11.05.2009. 19:48

Niestety po 3 latach rozczarowanie.
Brak kontaktu z kimkolwiek mającym wpływ na cokolwiek w tym banku.
Nie odpowiadają na reklamacje
itp...

Lukasz B 30.04.2009. 13:38

zastanawiam sie nad kredytem hipotecznym w mbanku i nie wiem na co uważać. może poda ktoś jakie dostał warunki bo teraz to chyba tylko na marżę trzeba uważać i na zbędne opłaty ubezpieczenia i tego typu.

Kasia 16.04.2009. 14:12

Polecam mbank daja jako jeszce jedni z nielicznych kredyty hipoteczne bez wkladu wlasnego nawet przy dochodach uzyskiwanych za granicą. Mała ilość wymaganych dokumentów.

Do tego brak prowizji za wcześniejszą spłatę i przewalutowanie.
Można w pełni kontrolować kredyt i nadpłaty przez internet.

<< Pierwszy < Poprzednia [1 / 2] Następna > Ostatni >>

Dodaj swoją opinie

* = wymagane pole

:

:


7 + 7 =

Banki :

Narzędzia:

Nowe opinie:

Nowe artykuły: